Mamy styczeń – miesiąc nowych początków i śmiałych postanowień. W tym najzimniejszym okresie w roku temperatury często spadają poniżej zera, a ule przykryte są czapami śniegu. To czas, kiedy zarówno pszczoły, jak i pszczelarze mogą pozwolić sobie na chwilę zasłużonego odpoczynku. Jest to znakomity czas, aby zerknąć w przeszłość, podsumować minione miesiące i zaplanować nadchodzący sezon. Choć czekają nas różne wyzwania, takie jak rozprzestrzenianie się szerszenia azjatyckiego, choroby wirusowe, konieczność oszczędzania i więcej obowiązków, przetrwamy wszystko łatwiej, jeśli zachowamy rodzinny szacunek, optymizm i wzajemne wsparcie. W tych trudniejszych chwilach szukajmy raczej sposobu na przezwyciężenie trudności, postrzegając je jako okazję do poprawy. Życzę Wam wszystkim oraz Waszym rodzinom dużo zdrowia i niech pszczoły obdarują Was w tym roku samymi radościami, minimalizując zmartwienia!
We Vratislavicach nad Nysą pszczelarze toczą walkę z groźną chorobą bakteryjną – zgnilcem europejskim, nazywanym również zgnilcem otwartym. Do tej pory na czterech stanowiskach konieczne było zniszczenie 29 rodzin pszczelich. Dopiero na wiosnę okaże się, czy jest to ostateczna liczba. Choroba dotarła również do pobliskiego Liberca, gdzie pierwszy przypadek odnotowano już w lipcu. Obecnie cały obszar administracyjny miejscowości Vratislavice nad Nysą pozostaje pod ścisłym nadzorem weterynaryjnym.
Zima jak z obrazów Ladovych, bielutkie pejzaże i dźwięk sań… Podczas gdy dzieci cieszą się śniegiem, pszczoły spokojnie odpoczywają w ulach. Grudzień to dla wielu czas kontrastów – spokojnego nastroju i gorączkowych przedświątecznych przygotowań. Kiedy my biegamy w poszukiwaniu perfekcyjnych świąt, pszczele rodziny wykorzystują zimowy odpoczynek.
Podczas pisania artykułu do majowego wydania czasopisma „Pszczelarstwo”, poświęconemu przygotowaniom na pojawienie się szerszenia azjatyckiego (Vespa velutina), przedstawiony problem wydawał się być odległy czasowo. Początkowo otrzymywaliśmy informacje o jego występowaniu we wschodniej części Bawarii oraz rozważaliśmy, czy gatunek ten dotrze do nas także z południa - przez Węgry.
Listopad przynosi sezon chorób wirusowych, co automatycznie zwiększa popyt na miód. Domy przemieniają się w przytulne schronienia pełne czajników parzących aromatyczne herbaty i pachnących świeżo upieczonymi miodowymi pierniczkami. Dużą popularnością cieszą się również świece z pszczelego wosku, które tworzą przyjemną atmosferę ciepłem i łagodnym światłem podczas długich jesiennych i zimowych wieczorów. Choć na pasieczysku panuje spokój, pszczelarz nie odpoczywa. To czas przygotowania drugiego etapu leczenia przeciw warrozie, topienia wosku, przelewania miodu do słoików oraz wytwarzania produktów na zbliżające się świąteczne jarmarki.
Każdy pszczelarz chce zapewnić swoim pszczołom jak najlepsze warunki, szczególnie w okresie, gdy w przyrodzie zaczyna brakować wartościowego nektaru oraz pyłku. Pod koniec lata i jesienią pszczołom trudniej jest znaleźć dostatecznie obfite źródła pokarmu. Z tego względu warto posadzić w pobliżu pasieki rośliny, które zakwitają w późniejszym terminie, aby pszczoły miały dostęp do nektaru aż do późnej jesieni.
Określenie „Automatyczny ul” pojawiło się w Internecie około dekady temu, a odnosi się do specjalnej konstrukcji ula, a konkretniej – do plastikowych ramek miodowych, które umożliwiają pozyskanie miodu poprzez zwykłe przekręcenie specjalnego zaworu. Ta innowacyjna metoda zainteresowała wielu pszczelarzy oraz lokalnych entuzjastów pszczelarstwa. Jak twierdzą dostępne w Internecie źródła, certyfikowanymi twórcami tej technologii są australijscy pszczelarze, Stuart i Cedar Anderson. Ich firma produkuje te nowoczesne ule pod nazwą i marką handlową "Flow Hive". W Internecie, na przykład na portalu Aliexpress, można znaleźć także wersje produkowane przez chińskich producentów, oferowane w znacznie niższej cenie niż oryginał.
Październik to okres zasłużonego wyciszenia zarówno dla pszczół, jak i pszczelarzy. Najważniejsze prace w pasiece są już zakończone, a rodziny pszczele przygotowane na nadchodzącą zimę. Do przedświątecznego pośpiechu pozostało jeszcze trochę czasu, warto więc zatrzymać się i podziwiać zmieniającą się przyrodę. Liście stają się złote i czerwone, dzikie róże obsypują się dojrzałymi owocami, a lasy przynoszą obfite grzybobrania. Miesiąc październik posiada swoje niezaprzeczalne uroki.




























































































































































